Chorobliwa zazdrość

Zazdrościmy: pozycji, przywilejów, pieniędzy a czasem nawet nowego psa sąsiada. Ma różne oblicza, pojawia się także w związkach. Mawiamy, że „nie ma zazdrości bez miłości”. Potrafi być mobilizująca, gdy się pojawia traktujemy ją, jako dobry znak - „A jednak coś czuje!” Może być też nagła, przebiegła i destrukcyjna.

Czerwona lampka

2Photo_by_Christian_Wiediger_on_Unsplash

Wszyscy jesteśmy zazdrośnikami. Mężczyźni o kobiety, kobiety o mężczyzn, kobiety o kobiety, mężczyźni o mężczyzn. W relacji miłosnej, gdy partner / partnerka pyta, docieka, reaguje zazdrością, bywa ona odbierana, jako dowód miłości, który może scementować związek. Nie zawsze tak jest. Jak rozpoznać toksyczną zazdrość? Na początku nie zwracamy uwagi na sygnały, bagatelizując szczegóły takie jak np. sprawdzanie telefonu: połączeń, czytanie smsów czy innych wiadomości. Gdy pojawia się zbyt często w towarzystwie lawiny pytań i pretensji – jest to pierwszy sygnał. Powtarzające się sceny zazdrości, gdy partner / partnerka prowadzi pogawędkę w czyimś towarzystwie to kolejny z nich. Łączy się to z brakiem zaufania i przymusem kontrolowania tego, co i z kim teraz robisz, a mimo twoich najszczerszych zapewnień twoja druga połowa ci nie dowierza. Pojawia się również złośliwa zazdrość: różne aluzje na temat stroju, czy makijażu – „Na randkę się tak wystroiłaś?” Choć dla kobiety makijaż i ubiór jest czymś więcej niż sposobem na zwrócenie na siebie uwagi, dla chorobliwie zazdrosnego jest to pretekst do zdrady czy romansu. Ciągłe aluzje na temat zdrady, czy powroty do przeszłości i poprzednich związków, prowadzą z kolei do chorobliwej kontroli: nad wolnym czasem, nad wydatkami na własne potrzeby (przemoc ekonomiczna) a wreszcie do izolacji od znajomych i przyjaciół. Każdy mężczyzna / kobieta jawi się, jako potencjalny kochanek, a każda koleżanka czy każdy kolega to zagrożenie. Ta nakręcająca się spirala podejrzeń jest bardzo niebezpieczna. Prowadzi do izolacji, zamknięcia, emocjonalnego wyczerpania. Pojawia się impulsywność i agresja, która może skończyć się przemocą psychiczną i fizyczną.

Chory punkt widzenia

Taka zazdrość nie bierze się znikąd. Osoba chorobliwie zazdrosna, spoglądając na świat przez własny pryzmat przekonań na temat rzeczywistości, siebie i innych, wszędzie widzi potencjalne zagrożenie, bojąc się poczucia straty. Nie mając innych sposobów, aby ugruntować swój związek, używa kontroli i przemocy, jako zabezpieczenia, ponieważ to główny, dostępny jej sposób. Tak naprawdę to sposób obrony jej psychiki przed tym, co jawi się, jako bardziej przerażające.

Życie z zazdrośnikiem

1Photo_by_Mohammad_Metri_on_Unsplash

Życie z osobą chorobliwie zazdrosną jest bardzo trudne. Często partner lub partnerka nieświadomie wchodzi w tę „grę”, nieustanie udowadniając, że nie ma powodu do zazdrości. I może to być rzeczywiście prawda, jednak nie zmienia zachowań zazdrosnego partnera lub partnerki. Podporządkowanie to prosta droga do izolacji od świata. Wszelkie próby łagodzenia sytuacji na nic się nie zdadzą. Jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia, nie musisz nic zmieniać, tym bardziej nikogo w tym utwierdzać. Własne odmienne zdanie to kwestia szacunku wobec siebie, jak i partnera. Dobrym sposobem na walkę z zazdrością jest rozmowa i wyznaczenie granic. Świadomość tego, że oboje chcecie walczyć z tym problemem może wiele ułatwić. Reakcje typu „oko za oko” i odpowiedzi agresją na agresję, doprowadzą do narastania konfliktu i wyniszczenia siebie nawzajem. Jeśli rozważasz odejście, otwarcie o tym mówiąc – bardzo ważna jest konsekwencja, jeśli jej zabraknie sytuacja może się pogorszyć, a partner / partnerka wyczuje, że ma jeszcze większą przewagę. Jeśli jednak podejmujecie decyzje, aby zawalczyć o wasz związek najbardziej skutecznym sposobem jest terapia dla par. W ten sposób obie strony będą mogły spojrzeć na swój związek z dystansu. Terapeuta w zależności od potrzeby może także zaproponować terapię indywidualną.

Wyjdź ze złotej klatki

Przebywanie z osobami chorobliwie zazdrosnymi sprawia, że przestajemy być sobą. Staramy się je bez skutku zadowolić, zatracając przy tym siebie. W efekcie izolujemy się od przyjaciół, znajomych, zostając z poczuciem osamotnienia i niezrozumienia. Wyznaczanie granic i bronienie swojego zdania nie jest zbrodnią. Możesz mówić „NIE” i nadal być dobrym człowiekiem. Nie pozwól zamknąć się w złotej klatce. Bycie w związku nie musi oznaczać rezygnacji z siebie.

 Copyright © Uważna Pracownia Terapii - Poznań

 

Jeśli Twoje małżeństwo potrzebuje pomocy, nie musicie mierzyć się z tym sami. Więcej: Terapia małżeńska Poznań

Tags: Pary i relacje

Umów spotkanie

Kamila Fryc
tel. 796 030 230
Paulina Zerka
tel. 730 767 067

Aleksandra Szarek-Baryga
tel. 664 713 900

Krzysztof Rzepski
tel. 516 743 630
Piotr Sibilski
tel. 502 720 111

Przyjdź na wizytę

Uważna
Pracownia Terapii

ul. Kasztelańska 7
60-316 Poznań

NIP: 777-291-26-15

Dołącz do nas na Facebook'u

Zobacz wskazówki dojazdu.