Internetowe love

Miłość to słowo występuje w każdym języku świata. Jest wyrażana w różny sposób w zależności od kręgu kulturowego. W Niemczech oprócz uroczystej kolacji panuje też zwyczaj obdarowywania rymowankami z zaszyfrowanym imieniem tajemniczego wielbiciela. Jeśli zagadka zostanie rozwiązana pojawia się prezent. We Włoszech kluczowy dla święta zakochanych jest kolor czerwony. Dodatkowo, jeśli Włoszka, która nie ma „swojego księcia z bajki” ujrzy pierwszego napotkanego mężczyznę – zostanie on jej mężem, a wszystko za sprawą magii uroku. Przykładów świętowania tego wyjątkowego dnia można podawać wiele, co kraj to obyczaj. W Polsce Walentynki obchodzone są pod znakiem czerwonych serc, kwiatów i upominków dla ukochanej osoby. Nie wszyscy jednak świętują ten dzień.

Photo_by_John_Schnobrich

Miłość w czasach „smart”

Żyjąc w XXI wieku w czasach techniki, Internetu tabletów i smart gadżetów może się wydawać, że znalezienie miłości jest łatwiejsze. Wystarczy wyszukać odpowiedni portal, dopasować odpowiadające nam cechy a przed nami pojawią się tysiące osób i tyle samo możliwości. Klik… I możesz odnaleźć szczęście! Ponad połowa młodych ludzi w naszym kraju szuka znajomości w sieci – ustalił prof. Zbigniew Izdebski. Randki internetowe stały się jednym z najczęstszych sposobów poszukiwania nowych relacji. Czy to jednak takie proste?

Zaledwie pokolenie wcześniej znalezienie swojej „połówki” wymagało więcej wysiłku. Zakochani często tygodniami czekali na jakąkolwiek wiadomość od siebie. W liście można było znaleźć jedno z pierwszych, czarno – białych zdjęć, a ponieważ w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone, pojawiały się także piękne wiersze i miłosne wyznania zapisane na pachnącej kartce papieru. Wszystko po to, aby trafić do serca swojej ukochanej lub ukochanego. Dzisiaj jest to szybsze, prostsze i pozbawione części uroku tajemnicy. Pisząc niemal natychmiast dostajemy odpowiedź. Nie musimy też zbyt długo czekać na to, aby zobaczyć, z kim rozmawiamy. Większość osób korzystająca z portalu umieszcza swoje zdjęcia. Badania psychologów z University of Rochester w Nowym Jorku pokazują że tylko z Tindera korzysta ponad 100 mln osób (w tym 3,6 proc. polskich internautów). Polskie serwisy randkowe, których jest prawie 80, odwiedzają rocznie ponad 4 mln Polaków (dane Megapanelu PBI/Gemius). Skoro to takie łatwe, proste i szybkie, dlaczego wciąż tak wiele osób szuka swojej miłości bez skutku?

Photo_by_Mahkeo

(Nie)dopasowani

Szukając miłości swojego życia, jak w każdej innej sferze potrzebujemy odniesienia. Kierujemy się zdjęciem, wspólnymi cechami lub też szukamy kompletnego przeciwieństwa. Aby nam to ułatwić portale randkowe oferują podpowiedzi w postaci testu psychologicznego. Pracuje nad nim sztab specjalistów m.in. psychologów, dzięki temu mamy znaleźć idealnie pasującą osobę. Prof. Dan Ariely z Duke University, ekonomista behawioralny badający zachowania konsumentów mówi wprost: „Szaleństwem jest wierzyć, że kolor oczu czy wzrost mogą być podstawą trwałego związku. Ludzie to nie aparaty cyfrowe, które da się opisać za pomocą takich parametrów jak rozmiar.” Takie rozwiązanie w 100% sprawdzi się w idealnym świecie złożonym z kalkulacji i obliczeń. Czy uczucie takie jak miłość da się skalkulować? Możemy opierać się na swoich preferencjach wizualnych: mężczyźni, spędzają o 65 proc. czasu więcej na oglądaniu zdjęć niż na czytaniu profili – dowiódł eksperyment AnswerLab (śledzono ruchy gałek ocznych użytkowników portali match.com i eHarmony.com). Natomiast  z analizy 150 tys. profili wedwoje.pl wynika, że ponad połowa badanych nie ma określonych życzeń, jeśli chodzi o figurę. Wybierając określoną cechę taką jak np. waga, kolor oczu czy wiek zawężamy swoje poszukiwania, jednocześnie możemy wykluczyć osobę mającą może nieco więcej lat i inny kolor oczu niż sobie wymarzyliśmy, za to z ogromnym poczuciem humoru i całym „arsenałem” cech, których właśnie szukamy. Internet daje nam swego rodzaju wolność i swobodę. Chcąc znaleźć „wymarzoną” „wymarzonego” sami też przedstawiamy siebie w superlatywach. Kłamstwo ma jednak krótkie nogi. Prawda może okazać się zupełnie inna i w rzeczywistości bolesna. Nasza zjawiskowa blondynka w rzeczywistości jest innego wzrostu, jej niebieski kolor oczu to soczewki i przecież mówiła, że też uwielbia tajską kuchnię! Kłamstwo to najgorszy sposób zwłaszcza, jeśli chodzi o nową znajomość. O rozczarowaniu ciężko zapomnieć i wszystko może skończyć się jeszcze zanim się zaczęło. Tkwiąc w wirtualnym świecie pełnym oczekiwań łatwo można się „zasiedzieć” im dłużej to trwa tym trudniej nam zrobić kolejny krok. Okazuje się jednak, że dla większości z nas etap spotkania w realu jest zbyt trudny. Tylko, co trzecia znajomość wirtualna kończy się spotkaniem w realu – wynika z badań Pew Research Centre. W ten sposób pozbawiamy możliwości poznania siebie naprawdę. Zarówno fizycznie jak i mentalnie. Jest to jeden z kluczowych momentów. Nic nie zastąpi obecności drugiej osoby (zapachu, dotyku, sposobu bycia). Dla niektórych spotkanie twarzą w twarz i wzajemna weryfikacja są nie do przejścia.

Photo_by_Mandy_von_Stahl

Wyloguj się

Co więc zrobić? Poddać się i dać sobie spokój? Znalezienie miłości w Internecie nie jest rzeczą prostą (to w ogóle nie jest proste!) ale możliwą. Jak wszystko,  wymaga od nas czasu, zaangażowania i odpowiedniego podejścia. Rozmowa online może sprawiać ogromną przyjemność, jeśli tak jest, a szukasz związku, warto przenieść relacje w kolejny - realny etap. Nie zawsze trzeba nastawiać się na „długo i szczęśliwie”. Życie bywa nieprzewidywalne również w pozytywnym sensie. Skoro nie boimy się poważnych rozmów, odważmy się na spotkanie. Strach ma czasem wielkie oczy, a może okazać się że to strzał w 10! Jeśli przy tym pozostaniemy sobą, bez koloryzowania historii za to z optymistycznym podejściem i autentycznością, może się okazać, że naprawdę spotkaliśmy kogoś wyjątkowego spośród tysięcy ludzi. Zacznijmy żyć realnie, budując swoje szczęście od podstaw takich jak zaufanie, szczerość i wierność. Nie zapominaj, że to dopiero początkowy etap związku, a nad nim należy pracować. Czasem i latami. Łatwo jest ulec fascynacji natomiast znacznie trudniej wytrwać w miłości. Przede wszystkim jednak zawsze warto dać sobie szansę i czas. Kto wie co może nam przynieść? Może właśnie walentynkę?

 

Copyright © Uważna Pracownia Terapii - Poznań

Tags: Pary i relacje, Blog

Umów spotkanie

Kamila Fryc
tel. 796 030 230
Paulina Zerka
tel. 730 767 067

Aleksandra Szarek-Baryga
tel. 664 713 900

Krzysztof Rzepski
tel. 516 743 630
Piotr Sibilski
tel. 502 720 111

Przyjdź na wizytę

Uważna
Pracownia Terapii

ul. Kasztelańska 7
60-316 Poznań

NIP: 777-291-26-15

Dołącz do nas na Facebook'u

Zobacz wskazówki dojazdu.